Technologia „uwalniająca robota z klatki” coraz bardziej popularna…

Robert Jastrzębski, Robotics Sales Manager w firmie FlexLink
Od kilku lat można zaobserwować dynamiczny rozwój technologii robotów współpracujących (collaborative robots), które umożliwiają pracę w bliskim otoczeniu człowieka bez zastosowania dodatkowych osłon bezpieczeństwa. Wprowadzenie tej technologii zachwiało ład panujący na rynku robotów przemysłowych, ale nie tylko. Pociągnęło to za sobą konieczność zmian dotychczasowych standardów i norm bezpieczeństwa obowiązujących w robotyce przemysłowej, precyzując wymagania stawiane w tym względzie aplikacjom projektowanym w oparciu o roboty współpracujące.
W ciągu ostatnich 2–3 lat zaobserwowano dynamiczny wzrost produkcji robotów współpracujących. Z roku na rok podwaja się liczba produkowanych egzemplarzy, co świadczy o dużych potrzebach rynku w tym obszarze. Czym można wytłumaczyć ów dynamiczny wzrost wytwarzania? Odpowiedź jest jednoznaczna – czystą ekonomią. To technologia „uwalniająca robota z klatki”, zmniejszająca tym samym koszty wdrożenia kompletnej aplikacji w procesie produkcyjnym. Daje ona szansę na automatyzację obszarów o niskim wskaźniku ROI (Return of Investment), inwestycji o małej wydajności, dużej elastyczności i różnorodności.
Oczywiście, jak każda technologia, także i ta ma swoje ograniczenia, a samo jej wdrażanie wymaga eksperckiej wiedzy i doświadczenia – w niektórych przypadkach także specjalistycznych testów potwierdzających bezpieczeństwo zastosowania.