Roboty nie tylko w branży motoryzacyjnej

Na spotkaniu dla przedstawicieli prasy branżowej zorganizowanym przez firmę Universal Robots przedstawiono wartość, jaką daje robotyzacja w zakładach produkcyjnych. Jak się okazuje, współpraca człowieka z robotem jest o 85% bardziej produktywna niż samodzielna praca człowieka lub robota. Roboty współpracujące pozwalają dziś na automatyzację praktycznie każdego procesu.

Niska gęstość robotyzacji w Polsce wskazuje, że jest to obszar o dużym potencjale w najbliższych latach, a poza korzyściami dotyczącymi zwiększenia efektywności procesów firmy widzą w robotach współpracujących rozwiązanie problemów związanych z brakiem rąk do pracy. W 2017 r. w Europie było zainstalowanych 10538 robotów. Jeśli chodzi o kraje Europy Centralnej, to w Republice Czeskiej było zainstalowano w tym czasie 2893 robotów, na Węgrzech 2470, a w Polsce 1891 sztuk, natomiast na Słowacji 1203.

Jak stwierdził Pavel Bezucký, Area Sales Manager CEE w firmie Universal Robots, wiele robotów jest obecnie zainstalowanych głównie w branży motoryzacyjnej, ale to się zmienia. Dziś nie jest też tak ważna liczba zainstalowanych robotów, ale ich gęstość liczona na 10 tys. zatrudnionych w przemyśle. Średnia dla krajów Europy to 106 zainstalowanych robotów na 10 tys. zatrudnionych (na świecie 85), a w Polsce wskaźnik ten wynosi tylko 36 (Słowacja – 151, Czechy – 119, Węgry – 78, Rumunia – 18).

Wynika z tego, że w naszym regionie Europy liderem jest Słowacja. Warto dodać, że światowy lider, jakim jest Korea Południowa, może pochwalić się wskaźnikiem 710 robotów na 10 tys. zatrudnionych, Niemcy to 322, Japonia 308, a USA to 200 robotów na 10 tys. pracowników przemysłu. Jak się okazuje, zatrudnienie w Korei Południowej przy tak dużym poziomie robotyzacji wcale nie zwiększyło bezrobocia. Zdaniem Pavela Bezuckiego szerokie wykorzystanie robotów nawet wspiera zatrudnienie. Jak zauważył, w zależności od kraju odmienna jest struktura rozmieszczenia robotów w poszczególnych branżach. W niektórych większość robotów przemysłowych skoncentrowana jest w branży motoryzacyjnej. Choć w Polsce jest stosunkowo mało robotów, to jednak nie są one tak skoncentrowane tylko w jednej branży w porównaniu z sytuacją w krajach takich, jak Czechy, Słowacja i Węgry. Polska wypada dość dobrze, jeśli chodzi o wykorzystanie robotów poza branżą motoryzacyjną.

Robotyzacja w Polsce

W trakcie spotkania doświadczeniami z wykorzystania robotów współpracujących w zakładach w Polsce podzieliły się w firmy z sektora motoryzacyjnego i spożywczego: Megatech Industries Tomaszów i Unilever. To, co skłania dziś przedsiębiorstwa do robotyzacji, to zarówno sytuacja na rynku pracy, jak też potrzeba przyspieszenia i standaryzacji procesów. Megatech Industries to producent komponentów tapicerki samochodowej, elementów wyposażenia wnętrza takich jak: podsufitki, panele drzwiowe oraz panele siedzeń. W zakładzie w Tomaszowie Mazowieckim firma wdrożyła cobota UR5, który realizuje dodatkowe zgrzewanie materiału na krawędziach paneli siedzeń samochodowych. Proces wykonywany przez tylko przez pracowników był kłopotliwy, bo materiał wyciągał się i zmieniał rozmiary przy napinaniu i klejeniu. Rozwiązanie problemu okazało się dodatkowe zgrzewanie ręczne krawędzi przy użyciu ultradźwięków. Minusy takiego rozwiązania to zatrudnienie dodatkowej osoby, brak powtarzalności zgrzewania pozycji punktów oraz czas ograniczony do maksymalnie 43 s. dyktowany przez linię produkcyjną. Jako zalety zautomatyzowania stanowiska przy użyciu cobota firma wskazała m.in. na zapewnienie powtarzalności punktów zgrzewów w przypadku każdej części oraz optymalny czas obróbki jednego panelu. Dodatkowym atutem wdrożonego robota współpracującego jest łatwość obsługi oraz programowania.

Natomiast w firmie Unilever wdrożono sześć cobotów UR10. Zakład Unilever w Katowicach specjalizuje się w pakowaniu herbaty. Zapakowane do kartonów saszetki z gotowym do sprzedaży produktem układane są na paletach przez sześć robotów współpracujących UR10. Wykorzystanie robotów współpracujących skróciło czas paletyzacji, zoptymalizowało ergonomię pracy i odciążyło pracowników od najbardziej żmudnych zadań. Na potrzeby tego wdrożenia opracowano wyspecjalizowane chwytaki, bo opakowania herbat są umieszczone na tackach. Wdrożenie robotów współpracujących jest rozważane także w innych zakładach Unilever. Zespół z Katowic pracuje także nad zautomatyzowaniem procesu depaletyzacji umożliwiającego cobotom pobieranie z palet materiałów do produkcji.

Jak wynika z przedstawionych wdrożeń, przy brakach kadrowych wykorzystanie cobotów staje się dziś koniecznością, a Polska powinna zmniejszać dystans do krajów bardziej zaawansowanych w zakresie robotyzacji.


Bohdan Szafrański