Przenośne i bezprzewodowe urządzenia pomiarowe to bardzo atrakcyjna (także finansowo) alternatywa inwestycyjna

    Krzysztof Pantula, Regional Sales Leader w firmie Emerson Automation Solutions

    Przenośne urządzenia pomiarowe to części szeroko rozumianego Przemysłu 4.0, to przyszłość, element digitalizacji zarówno procesu produkcyjnego, jak i całych zakładów produkcyjnych. Tego typu urządzenia zapewniają elastyczność oraz zmniejszają koszty inwestycyjne, a ich zastosowanie może mieć na celu m.in.: zwiększenie bezpieczeństwa (monitoring pracowników, zasobów, procesu produkcyjnego); bilansowanie mediów energetycznych; chwilowe, cykliczne kontrole istotnych elementów infrastruktury w zakładzie produkcyjnym (napędy i silniki – wibracje, rurociągi – korozja); zwiększenie liczby punktów pomiarowych w celu lepszej analizy procesu produkcyjnego; modernizację istniejących instalacji przy ograniczonej infrastrukturze przewodowej; ciągłą lub chwilową kontrolę jakości pary albo nieszczelności zaworów poprzez bezprzewodowe, akustyczne detektory prawidłowej pracy (np. odwadniaczy, lub zaworów bezpieczeństwa); detekcję obecności siarkowodoru lub metanu.

    Co istotne, w zależności od typu procesu produkcyjnego od 50% do 95% wszystkich punktów pomiarowych to punkty niebiorące udziału w zabezpieczeniach czy też w regulacji procesu. Na dzień dzisiejszy możemy prawie wszystkie tradycyjne urządzenia pomiarowe zamienić na urządzenia bezprzewodowe, przenośne, oparte na technologiach WirlessHART.

    Musimy także pamiętać, że zastosowanie tego typu urządzeń ma na celu zwiększenie ilości danych, wprowadzenie Big Data do przemysłu, co z kolei przekłada się na dysponowanie szerszą wiedzą, a w konsekwencji – lepszym zarządzaniem produkcją.

    Przy dzisiejszym trendzie rynkowym, mającym na celu poprawę bezpieczeństwa oraz zwiększenie efektywności energetycznej na każdym etapie procesu produkcyjnego, przenośne i bezprzewodowe urządzenia pomiarowe są bardzo atrakcyjną (także finansowo) alternatywą inwestycyjną. Będą się rozwijać i przejmować coraz większą część rynku, podobnie jak telefony komórkowe wypierają telefonię stacjonarną – i nie ma od tego odwrotu.