Phoenix Contact – CHECKMASTER, czyli jak polubić normę PN-IEC 61204-1-2

Nowoczesne ograniczniki Typ I (dawna klasa B) oraz potwierdzone „Typ I + Typ II” (B+C) produkcji Phoenix Contact oprócz wielu  udogodnień, które zapewnia ich konstrukcja, mają cechy umożliwiające bezkolizyjne sprawdzanie ich stanu wprost na obiekcie. Czynność ta nie wymaga wysyłki do laboratorium, a tym samym dodatkowych kosztów czy też braku ochrony obiektu na czas badania. Wystarczy przenośny przyrząd o nazwie CHECKMASTER.

W wyniku takiego badania otrzymujemy informację o stanie ogranicznika – w tym również o tym, że parametry jego są do granicy tolerancji. Ta informacja dostępna jest również w postaci raportu, który jest, jak dotąd, nierespektowanym
wymaganiem powyższej normy. To umożliwia wymianę „zużytego” ogranicznika w porę, a tym samym wzmocnienie rzeczywistego bezpieczeństwa chronionego systemu. Zapewne dotychczasowa kłopotliwość wypełniania wymagań normy PN-IEC 61204-1-2 powodowała, że nie są one powszechnie znane, a przez to nieświadomie ignorowane.
Przedmiotem normy są między innymi:

  •  konserwacja instalacji piorunochronnychPN-IEC 61024-1-2 p. 6, 
  •  okresowe sprawdzanie instalacji piorunochronnych PN-IEC 61024-1-2 p. 7,
  • dokumentacja po konserwacji i sprawdzeniu okresowym.

Zawarte wymagania dotyczące systemu ochrony odgromowej (LPS) zalecają min.:

  • badanie po jakiejkolwiek zmianie czy naprawach chronionego obiektu, również po każdym potwierdzonym wyładowaniu
    piorunowym w LPS,
  • poddawanie oględzinom LPS przynajmniej raz na rok,
  • tzw. urządzenia krytyczne, np. elementy narażone na
    znaczne napięcia mechaniczne, ograniczniki przepięć, połączenia
    elektryczne kabli powinny być poddawane pełnemu sprawdzeniu w okresach od 1 do 4 lat, w zależności od użytkowanego obiektu.

Mało tego, wszelkie te czynności powinny być opisane w raporcie.
Dokładne brzmienie wymagań – patrz norma PN-IEC 61024-1-2.
O ile jakość połączeń galwanicznych LPS można próbować ocenić poprzez oględziny, tak wartości rezystancji uziemienia bez dodatkowych przyrządów ustalić nie można. Jeszcze gorzej rzecz ma się z ogranicznikami, ich stan praktycznie bez kłopotliwych zabiegów, odłączenia i wysyłki do badań laboratoryjnych nie dało się dotychczas łatwo ustalić.
Zapewne też poziom technologii w tej dziedzinie również nie sprzyjał dotychczas myśleniu o wypełnianiu normy. Powszechne na rynku konstrukcje są pod tym względem bardzo wymagające i kłopotliwe w obsłudze. Wystarczy wspomnieć o konieczności wyłączenia zasilania, odłączenia ograniczników, wysłania do laboratorium.
Rozwiązaniem jest systemowa oferta ograniczników wraz z testerem CHECKMASTER. www.phoenixcontact.pl