Ekosystem jako technika przetrwania w czwartej rewolucji przemysłowej

Fot. Pixabay

Ekosystem w biznesie nie jest pojęciem nowym, choć ostatnio przeżywającym renesans. W obliczu czwartej rewolucji przemysłowej wygrają ci, którzy współpracują i razem dostosowują się do zawrotnego tempa zmian.

Jednym ze sztandarowych przykładów spektakularnie przegranego wyścigu komercyjnego był przypadek BlackBerry, wypartego przez iPhone’a. Do 2010 r. Blackberry wciąż posiadał 20% udziałów w światowym rynku telefonów komórkowych. Dzisiaj model ten figuruje wyłącznie we wspomnieniach niegdysiejszych użytkowników. Nie ma prostej odpowiedzi, by wytłumaczyć porażkę producenta Blackberry – kanadyjskiej firmy Research in Motion (RIM). Można spekulować, że jej przyczyną była kwestia zbyt późnego dostosowania się do technologicznych trendów – np. BlackBerry niewystarczająco szybko wyposażył swój model w ekran dotykowy. Łatwo jednak zauważyć, że tym, co różniło BlackBerry od iPhone’a, był fakt, że podczas gdy ten pierwszy był produkowany w całości in-house w fabrykach należących do RIM, kolejne generacje iPhone’a były arcydziełem tworzonym przez sprawny zespół firm: Apple’a jako projektanta urządzenia, Corninga jako dostawcy ekranów z Gorilla Glass (czyli „czegoś więcej niż szkło”), wielu różnych azjatyckich montowni oraz licznych i bardzo zróżnicowanych projektantów aplikacji i podmiotów, do których użytkownicy mieli dostęp dzięki tym aplikacjom. Można więc zaryzykować tezę, że na rynku zwycięstwo nad kanadyjskim samotnikiem odniósł międzynarodowy ekosystem.

Ekosystem w biznesie nie jest pojęciem nowym, choć ostatnio przeżywającym renesans. James Moore, amerykański ekonomista, już w 1993 r., porównując sposób funkcjonowania firm do praw rządzących naturą, wprowadził do literatury naukowej pojęcie koewolucji jako wspólnego dostosowywania się całego łańcucha wartości do nowych uwarunkowań rynkowych. Moore podawał przykłady gigantów technologicznych – oprócz Apple’a także takie firmy, jak IBM, Ford czy Wal-Mart, które jako liderzy swoich ekosystemów dbali, by cały łańcuch dostosował się odpowiednio do zmian zachodzących w środowisku gospodarczym.

Przykłady te pokazują, że łączenie się przedsiębiorstw w ekosystemy nie jest niczym rewolucyjnym. Tym, co różni sytuację obecną od tej z lat 90., jest jeszcze szybsze tempo zmian i coraz krótszy cykl życia technologii. W interesie liderów technologicznych leży, by cały ekosystem dotrzymał tempa.

Co jednak, gdy firmy nie należą do ekosystemu globalnego lidera? A co, jeśli na rynku tych globalnych liderów brak? Klaus Schwab w wydanej w 2016 r. przez Światowe Forum Ekonomiczne „Czwartej Rewolucji Przemysłowej” wyraźnie podkreślał, że o ile państwa rozwinięte, wkraczając na ścieżkę transformacji cyfrowej, mają szansę skokowo zwiększyć wydajność i dochodowość, o tyle państwa średnio rozwinięte mogą tylko do pewnego stopnia skorzystać z szans, jakie daje rewolucja cyfrowa. Natomiast sytuacja państw rozwijających się w dobie cyfryzacji zdaje się wręcz zagrożona marginalizacją. Dlatego inkluzywna transformacja wymaga ingerencji tam, gdzie zawodzą rynkowe mechanizmy.

Ten stan rzeczy rozumie Komisja Europejska, która w ramach inicjatywy Digitising European Industry uruchomiła program Digital Innovation Hubs (DIH), promujący budowę i rozwój sieci pewnego typu konsorcjów o silnych i elastycznych powiązaniach wewnętrznych, których głównym zadaniem jest transformacja przemysłu i budowa lokalnych ekosystemów.

O ile w krajach „starej UE” model DIH jest przeważnie sprawnie implementowany ze względu na historyczne uwarunkowania instytucjonalne, o tyle w państwach „nowej Europy” model DIH (poza nielicznymi wyjątkami) jest budowany od podstaw. W Polsce, według katalogu prowadzonego na zlecenie Komisji, mamy obecnie cztery operacyjne DIH-y i kilkanaście innych w różnych stadiach przygotowania. Ich wsparciem ma się docelowo zająć budowany obecnie nowy organizm – Platforma Przemysłu Przyszłości, która ma być integratorem i koordynatorem lokalnych ekosystemów, a także liderem upowszechniającym trendy, dystrybuującym wiedzę i wspierającym budowę koniecznych kompetencji.


Agata Gierczak – ekspert w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii. W projekcie Platforma Przemysłu Przyszłości zaangażowana w tworzenie krajowego ekosystemu na rzecz Przemysłu 4.0. Doktorantka w Szkole Głównej Handlowej; naukowo bada oddziaływanie zmiany technologicznej na procesy gospodarcze, w tym zajmuje się problemem zawodnych mechanizmów rynkowych w kontekście cyfryzacji.